W głównym nurcie

W głównym nurcie

Lokujemy się obok nurtu, więc nie możemy udawać, że główny nurt nie istnieje. Dlatego postanowiliśmy, że od czasu do czasu trzeba przypomnieć, czym żyje główny nurt. Albowiem naszym zdaniem rozlewające się po świecie zło należy piętnować, fałsz wyciągnąć na wierzch, a wszelką zauważoną manipulację demaskować. A mówiąc proekologicznie – szambo należy czyścić.

Nie wolno też zapominać o falach głupoty toczonej przez nurt. Tę zwyczajnie trzeba obśmiać, co będziemy się starać sukcesywnie czynić.

Prezydent stolicy w sobotnie popołudnie patronował kolejnemu już przemarszowi zwolenników skrajnej lewicy zwanemu dla niepoznaki „paradą równości”. Do uczestników zebranych przed Pałacem Kultury i Nauki przemówił m.in. tak (cyt. za wPolityce.pl):

„Witam Warszawę kolorową, uśmiechniętą. Warszawę tolerancyjną. Parada to święto całej społeczności LGBT+, ale to również święto wszystkich, którzy są tolerancyjni. Wszystkich, którzy są uśmiechnięci. Wszystkich, którzy patrzą w przyszłość. Wszystkich, którzy chcą, aby Warszawa była dla wszystkich.”

Myślę, że Rafał Trzaskowski świetnie pasuje jako patron dla całej tej (pełnej fałszu oraz hipokryzji) „obsceny” pokrytej „lukrem” wielkich i pięknych słów.

Piszę o fałszu i hipokryzji, bo n. p. Trzaskowski przedstawia to zdarzenie tak:

Zaś, kiedy się ogląda inne zdjęcia z imprezy, to można znaleźć wśród nich i taki „kwiatek”:

Jak widać uśmiechnięty, otwarty i na pewno tolerancyjny uczestnik parady... trzyma na smyczy kobietę z nałożoną na głowę maską psa. Nie wiem, czy przyrównanie kobiety do psa, a właściwie, to chyba raczej suki, jest dobrym przykładem głoszonej (przez lewackich ideologów) równości.

Polityka jest w jakimś sensie odzwierciedleniem otaczającej nas rzeczywistości i jak to w życiu często bywa – gdy jedni cierpią niedostatek, u innych występuje nadmiar.

Przeczytałem niedawno na portalu wprost.pl informację, że „Borys Budka traci kontrolę nad sytuacją w Platformie Obywatelskiej”. Jak pisze portal, odpływ polityków Platformy do partii Hołowni oraz coraz gorsze sondaże doprowadziły do tego, że w partii powstał dokument wzywający przewodniczącego Budkę do ustąpienia ze stanowiska. Portal podaje, że aktualnie trwa akcja zbierania podpisów pod wspomnianym apelem. Jak wyjaśnia rozmówca portalu, za przedmiotową akcją stoją panowie Halicki i Schetyna.

Wiem, że taka informacja może budzić zdumienie, bo sam się zdziwiłem. Przecież sam słyszałem zapewnienia działaczy Platformy, że PO to monolit i jedna drużyna, więc nawet do głowy by mi nie przyszło, że ktoś tam może kopać dołki... na dodatek pod Budką.

Dlatego pomyślałem sobie, że to pewnie jakiś kolejny w przestrzeni medialnej fake news, ale zacząłem drążyć temat, żeby się upewnić, że to co wydawało mi się niemożliwe – naprawdę takie jest.

Świat wokół nas szaleje i zachowanie ludzi staje się coraz bardziej nieprzewidywalne. Trudniej zrozumieć nawet wydawałoby się bliskiego sobie człowieka. Dobrze znane słowa, czy nawet zwykłe ludzkie gesty - nabierają zupełnie nowych znaczeń. Rozmowę zastępują przesyłane sobie maile i SMS-y. Często nawet siedzący obok siebie ludzie nie patrzą sobie w oczy, tylko komunikują się za pomocą smartfonów. Coraz mniej ludzi pozdrawia się na ulicy, w autobusie, czy sklepie... bo przecież mają założone maseczki, więc w razie czego można się za nie schować.

Tradycyjna poczta dociera raz na dwa tygodnie, a ta elektroniczna... W niej pełno spamu, a wśród niechcianych wiadomości informacja od „dostarczyciela spamu” - w jaki sposób można się od otrzymywania tegoż spamu uwolnić.

Ciekawiło was może, jak wielkie przekazy pieniężne płyną do mediów, ze strony państwowych przedsiębiorstw?

Przy takich pytaniach rzecznicy prasowi firm z reguły nabierają wody w usta i każdy to rozumie, bo wiadomo... tajemnica.

Na portalu wpolityce.pl pojawił się dzisiaj artykuł pt.

„Od początku roku 2000 do przejęcia kierownictwa przez Daniela Obajtka właściciele TVN i pism Michnika pozyskali z Orlenu ogromne sumy. SPRAWDŹ”

Jasne, że sprawdziłem i teraz już wiem, dlaczego takie informacje są tajne, łamane przez poufne.

Z artykułu wynika, że (na przestrzeni lat 2000 – 2016) ORLEN zasilił AGORĘ kwotą ok. 52 milionów złotych, zaś kasę ITI kwotą ok. 81 milionów złotych.

Portal podał rozpiskę kwot na poszczególne lata i muszę przyznać, że to też dość ciekawe informacje... takie, które zmuszają do zadawania pytań.

Kilka dni temu na fejsbukowym profilu pana profesora Stefana Niesiołowskiego pojawił się taki tekst (zrzut z ekranu):

Przyznaję, iż ciężko jest skomentować coś tak absurdalnego, zwłaszcza, że miałem (jak widać nieuzasadnioną) nadzieję, że tragifarsa o bohaterze, który zszedł na psy - skończyła się jakiś czas temu klapą... kurtyna opadła i lepiej o sprawie zapomnieć.

Stefan Niesiołowski, to moim zdaniem przypadek kliniczny – pogubionego opozycjonisty, aroganckiego polityka i człowieka, który w kiepskim stylu zmarnował swoje życie.

Już, jako opozycjonista - budził w ludziach mieszane uczucia, a i dla mnie też był wtedy osobą niejednoznaczną.

Gdy (jako poseł) używał w przestrzeni publicznej knajackiego języka (wobec nielubianych przez siebie dziennikarzy i znienawidzonych oponentów politycznych) zacząłem w nim dostrzegać chamskiego polityka o mentalności podwórkowego żula.

Słysząc o szczawiu i mirabelkach - próbowałem go zrozumieć i nawet było mi go trochę żal.