W głównym nurcie

W głównym nurcie

Lokujemy się obok nurtu, więc nie możemy udawać, że główny nurt nie istnieje. Dlatego postanowiliśmy, że od czasu do czasu trzeba przypomnieć, czym żyje główny nurt. Albowiem naszym zdaniem rozlewające się po świecie zło należy piętnować, fałsz wyciągnąć na wierzch, a wszelką zauważoną manipulację demaskować. A mówiąc proekologicznie – szambo należy czyścić.

Nie wolno też zapominać o falach głupoty toczonej przez nurt. Tę zwyczajnie trzeba obśmiać, co będziemy się starać sukcesywnie czynić.

 Jak to leciało?... Jeśli dobrze pamiętam, to jakoś tak:

„Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu!”

To wprawdzie cytat z biblii, ale chyba wszyscy zgodzimy się co do tego, że na kłamstwa nie powinno być miejsca w przestrzeni publicznej. Nie powinno być miejsca na nie szczególnie w mediach, a od polityków powinniśmy przede wszystkim wymagać prawdy... bo cóż jest warta telewizja, gazeta, czy nawet najmniejszy portal internetowy – jeśli nie broni prawdy, albo rozgłasza nieprawdziwe informacje.

A jaka jest wartość polityka, który okłamuje nawet swoich wyborców?

W necie znalazłem taki ciekawy materiał:

 Myślę, że to dość dziwne, że akurat kandydat Platformy poruszył taki niewygodny (dla niego) temat, jak strach przed nieuzgodnionymi wcześniej pytaniami... bo przecież to nie Andrzej Duda unika pytań, lecz właśnie Rafał Trzaskowski. Pamiętacie pewnie, jak reaguje na zadawane mu niewygodne pytania. Niechęć, drwiny, uniki, zastraszanie, czy próby ośmieszania pytających o sprawy wstydliwe dla niego – to przecież (nagłaśniane często przez media) przykłady typowych reakcji Rafała Trzaskowskiego na pytania, które mu nie pasują. Ja to widzę tak:

 Zaś co do spotkania Prezydenta Dudy z mieszkańcami Brodnicy – portal wpolityce.pl pisze o tym tak:

- „Problem polega na tym, że informacja podana przez Trzaskowskiego jest po prostu nieprawdą. Prezydent Andrzej Duda gościł w budynku 4 Pułku Chemicznego w Brodnicy, gdzie wręczył nominacje generalskie. Po uroczystości Andrzej Duda spotkał się z mieszkańcami Brodnicy, którzy czekali na prezydenta przed bramą jedności. Mimo że spotkanie nie było planowane, głowa państwa znalazła czas na rozmowę z obywatelami.

Tak wyglądało spotkanie prezydenta Dudy, o którym Trzaskowski pisze, że nie miało miejsca” (zrzut z ekranu):

 Przyznaję, że mam z Rafałem Trzaskowskim problem. Bo właściwie, jak rozumieć tego typu zachowanie... fejk, manipulacja, czy może zwykłe, ordynarne kłamstwo? To budzi mój sprzeciw i myślę, że nie tylko mój.

 Choć z drugiej strony – biorąc pod uwagę sądową wykładnię słowa "dzisiaj", to chyba niepotrzebnie się czepiam, skoro etyka rozgrzanych sędziów ma wiele punktów zbieżnych z etyką wiceprzewodniczącego Platformy.

Może więc użyte słowo „dziś” jest właściwym kluczem do zrozumienia jego postawy?

You have no rights to post comments