W głównym nurcie

W głównym nurcie

Lokujemy się obok nurtu, więc nie możemy udawać, że główny nurt nie istnieje. Dlatego postanowiliśmy, że od czasu do czasu trzeba przypomnieć, czym żyje główny nurt. Albowiem naszym zdaniem rozlewające się po świecie zło należy piętnować, fałsz wyciągnąć na wierzch, a wszelką zauważoną manipulację demaskować. A mówiąc proekologicznie – szambo należy czyścić.

Nie wolno też zapominać o falach głupoty toczonej przez nurt. Tę zwyczajnie trzeba obśmiać, co będziemy się starać sukcesywnie czynić.

 W nocy płoty w całej okolicy zostały oblepione nieprzemakalnymi banerami z podobizną Trzaskowskiego, a ja się zastanawiam, czy to materiały wyborcze Platformy, czy może PiS-u.

 Każdy chyba przyzna, że miejsce zostało wybrane ze smakiem i świetnie komponuje się z zaletami kandydata, a sam napis – moim zdaniem jest zwyczajnie bez sensu.

 „Mamy dość!” - Co tak właściwie Trzaskowski obwieszcza z plakatu i w czyim robi to imieniu?

Pierwsza myśl, jaka przychodzi mi do głowy, to że Trzaskowski i jego ekipa ogłaszają wyborcom, iż już są zmęczeni i brak im sił – po prostu mają dość, więc chyba kapitulują.

Drugie wytłumaczenie jest takie, że chodzi o „kawior” właśnie, czyli przekaz do społeczeństwa, że owszem, tak się już nachapaliśmy, że nam wystarczy na dożywotni kawior, ośmiorniczki, Burbona i kubańskie cygara, a was mamy generalnie gdzieś, czyli z tyłu.

Jak by nie było, to jedna i druga postawa byłaby moim zdaniem skrajnie nieodpowiedzialna –pierwsza w stosunku do mocodawców, którzy płacą, wymagają i nie dopuszczą nawet do zawieszenia broni... druga zaś - w stosunku do partyjnych dołów i naiwnych zwolenników Platformy, którzy się jeszcze nie dorobili i wciąż mają nadzieję na zmianę wiatru historii.

Zacząłem się zastanawiać, czy profesjonalny sztab mógłby pozwolić sobie na coś tak bezmyślnego, jak ten wieloznaczny plakat z Trzaskowskim, który naśladując (niespecjalnie rozgarniętego) Tomczyka - tak wrzeszczy przez megafon, że wokoło słychać tylko szum drzew i świergot ptaków. 

Po analizie wyszło mi, że profesjonalista by taki nietrafiony pomysł odrzucił. Poszperałem w mediach i znalazłem informację, że szefem sztabu Trzaskowskiego jest właśnie Tomczyk i od razu zrozumiałem, dlaczego ten megafon i czemu poseł Cezary nie chciał podczas wywiadu radiowego sypnąć swoich wspólników ze sztabu. Z drugiej strony, jeśli skład sztabu (któremu szefuje) miał być tajemnicą, to raczej nie trzeba było nikomu ze sztabowców mówić, kto oprócz nich do rzeczonego sztabu należy.

Na pytanie redaktora Tomczyk odparł, że w sztabie są same znakomitości...

Ta odpowiedź poszła w Polskę i wszystko się posypało. Bo jeśli „znakomitości”, to czemu np. poseł Nitras nie miałby się od razu przyznać, że jak najbardziej należy do sztabu, i rzucać kolejnymi nazwiskami na zasadzie – co, ja nie wiem?

Gdy przeczytałem sobie te nazwiska – Kierwiński, Pomaska, Nowacka, Kowal, Nowak itd., to zrozumiałem, że faktycznie, w takim składzie mogli ten baner wymyślić i na dodatek uznać, że jest on świetny.

Jednak wciąż nie dawało mi spokoju pytanie, po co im to było? To znaczy – rozumiem, że tym sposobem można było wydać sporo kasy i nieco z tego uszczknąć, ale w jakiś sposób chyba trzeba było to uzasadnić.

„Mamy dość”- może miał to być skonstruowany naprędce przekaz skierowany do rewolucyjnie nastawionych, wyznających ideologię LGBT tęczowych wyznawców Biedronia, albo ukłon w stronę Zandberga, czy wyborców kandydata Tanajno?

Rewolucjonista Trzaskowski – przyznacie chyba, że to brzmi dość zabawnie.

I na koniec, może być i tak, że Trzaskowski (w tej niemej pozie z megafonem) chciał nam wykrzyczeć, że ma dość działań rządu związanych z materialnym wsparciem rodzin, dzieci, emerytów. Że wnerwia go fakt, że telewizja publiczna stanowi w przestrzeni medialnej przeciwwagę do kłamstw, manipulacji i hejtu wylewającego się z antyrządowych telewizji, radia i prasy. I że po tamtej stronie nie ma zgody na żadne objawy polskiej niezależności w świecie, że nie może być tak, byśmy byli prawdziwie wolni i sami, bez niczyjej zgody mogli decydować o sobie i naszej przyszłości.

Jeśli tak, to myślę... Panie Trzaskowski – jeśli wy macie nas dość, to my was też... zaś parafrazując pana wypowiedź – śpieszcie się wieszać bilbordy...

 Było już wielu takich – przekonanych, że mogą wszystko... i nikt już o nich nie pamięta.

You have no rights to post comments