W głównym nurcie

W głównym nurcie

Lokujemy się obok nurtu, więc nie możemy udawać, że główny nurt nie istnieje. Dlatego postanowiliśmy, że od czasu do czasu trzeba przypomnieć, czym żyje główny nurt. Albowiem naszym zdaniem rozlewające się po świecie zło należy piętnować, fałsz wyciągnąć na wierzch, a wszelką zauważoną manipulację demaskować. A mówiąc proekologicznie – szambo należy czyścić.

Nie wolno też zapominać o falach głupoty toczonej przez nurt. Tę zwyczajnie trzeba obśmiać, co będziemy się starać sukcesywnie czynić.

Jest pierwsze miasto, które (na miarę swoich możliwości) potraktowało ochronę powietrza w mieście poważnie i bezkompromisowo.

Media doniosły ostatnio o sensacyjnym zakupie dla miasta Gdańsk nowego, ekologicznego pojazdu, który zdaniem specjalistów może zrewolucjonizować komunikację w Polsce... oczywiście, jeśli władze innych miast podążą w tej sprawie tropem włodarzy Gdańska.

Czyżby władze pod światłym kierownictwem prezydent Dulkiewicz postanowiły odejść od konwencjonalnych środków transportu miejskiego?

Jak by na to nie patrzeć, to odważna decyzja (mimo znacznych kosztów), ale wszyscy wiemy, że ekologia musi kosztować. Na szczęście Gdańsk to bogate miasto. Zresztą, chyba każdy się zgodzi, że na zdrowiu mieszkańców nie powinno się oszczędzać.

Zakupiony przez władze Gdańska środek lokomocji - pierwszy w tej klasie pojazd całkowicie ekologiczny (o nowoczesnym, budzącym uśmiech na twarzach mieszkańców designie) zrobił niesamowite wrażenie... nie tylko na mieszańcach miasta. Niektórzy twierdzą nawet, że to wprost dzieło sztuki.

Estetyka wykonania, niepowtarzalny styl i żywa kolorystyka pojazdu to balsam dla oczu... zaś szybkość przemieszczania oraz komfort podróżowania tym cudem eko-komunikacji to niewątpliwie sama przyjemność.

Wspomniany pojazd kosztował miasto około 150 tysięcy złotych i wygląda tak:

Chyba się zgodzicie, że Gdańszczanie mają kolejny (po pani prezydent) powód do dumy. Mając takie cudo, kto by się tam przejmował stanem Westerplatte.

You have no rights to post comments