W głównym nurcie

W głównym nurcie

Lokujemy się obok nurtu, więc nie możemy udawać, że główny nurt nie istnieje. Dlatego postanowiliśmy, że od czasu do czasu trzeba przypomnieć, czym żyje główny nurt. Albowiem naszym zdaniem rozlewające się po świecie zło należy piętnować, fałsz wyciągnąć na wierzch, a wszelką zauważoną manipulację demaskować. A mówiąc proekologicznie – szambo należy czyścić.

Nie wolno też zapominać o falach głupoty toczonej przez nurt. Tę zwyczajnie trzeba obśmiać, co będziemy się starać sukcesywnie czynić.

 Kiedy Partia Zielonych zaczęła zwoływać oburzonych na protest przed Sejmem w obronie dzików, przyroda nie mogła pozostać na to obojętna, bo przecież (jak mawiał klasyk z Platformy) - Polska to dziki kraj”. Niezwłocznie watahy ruszyły przed Sejm...

Przed Sejmem, jak donoszą media, zebrał się (w liczbie kilkuset) tłum miłośników fauny wszelakiej i stworów wszelkich, oczywiście z wyjątkiem szarańczy, bo ta jest „pisowska”. Obserwatorzy donoszą, że wyglądało to mniej więcej tak:

 Idea ratowania populacji dzikiego, polskiego dzika przed polskim rządem - połączyła wszystkich „anty pisowców”, bez względu na ich przynależność partyjną. Chodzą słuchy, że w najbliższych dniach zostanie powołany ruch DKORP (Dzika Koalicja Oburzonych Rządami PiS-u). Na razie politycy opozycji łączą się we wspólnym oburzeniu i potępieniu władz, czemu dają wyraz w swoich apelach i publicznych wypowiedziach.

Na przykład takich:

 takich

 albo takich:

 Komentatorzy życia politycznego, są zgodni, że akcja ratowania dzika przyniesie opozycji i dzikom wymierne korzyści. Nowe sondaże już podobno wskazują na spory wzrost poparcia dla partii opozycyjnych... choć na razie tylko wśród leśnej braci.

 Oczywiście, są też i takie głosy:

 A ja myślę, że nie ma lepszego miejsca dla dzików i zielonych polityków... niż właśnie las.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież