W głównym nurcie

W głównym nurcie

Lokujemy się obok nurtu, więc nie możemy udawać, że główny nurt nie istnieje. Dlatego postanowiliśmy, że od czasu do czasu trzeba przypomnieć, czym żyje główny nurt. Albowiem naszym zdaniem rozlewające się po świecie zło należy piętnować, fałsz wyciągnąć na wierzch, a wszelką zauważoną manipulację demaskować. A mówiąc proekologicznie – szambo należy czyścić.

Nie wolno też zapominać o falach głupoty toczonej przez nurt. Tę zwyczajnie trzeba obśmiać, co będziemy się starać sukcesywnie czynić.

Platforma obywatelska się jednak zmieniła. Kiedyś podwyższała wiek emerytalny, a teraz próbuje ludzi siłą odsyłać na emeryturę.

Prominentny działacz Platformy, chyba z grupy tzw. „młodych wilków” (51 lat) – pan poseł Sławomir Neuman w rozmowie przeprowadzonej na antenie radia RMF wyraził się tak (za wpolityce.pl):

„Starszy pan z Żoliborza niszczy dorobek 30 lat. (…) Naszym celem jest odesłać go na emeryturę”.

Wyobrażacie sobie? Dłuższa rozmowa z redaktorem Mazurkiem i ani jednego wulgaryzmu, czyli - jeśli nie wypada, to można bez, a z kolei... jeśli można - to nawet trzeba. Widać, w obecności pana redaktora nie wypadało.

Płock po "kontrolowanym zrzucie" prezydenta Warszawy Trzaskowskiego (PO) 

 

Pewnie każdy, kto zna „Fausta” zgodzi się ze mną, że w tej historii – (nawet dla tych nie wierzących w istnienie diabła) jest jednak coś przekonującego, przemawiającego do naszej wyobraźni... jakby prawdziwego. Pójście na ugodę ze złem, zwykle przynosi czasowy zysk: - klepanie po plecach, ordery i stanowiska, czasem zaszczyty oraz laudacje... ale ten sukces jest z reguły tylko chwilowy, zaś następujący po nim upadek – całkowity i niekiedy wieczny. 

Aktualnie obchodzimy rocznicę paktu Hitlera ze Stalinem, wspominamy wybuch Drugiej Wojny Światowej i jej ofiary oraz daleko idące skutki trwającego prawie sześć lat (niespotykanego dotąd) barbarzyństwa. Kto w tym szatańskim układzie był diabłem, a kto tylko złym, szalonym, żądnym władzy i zaszczytów człowieczkiem?... – można by dyskutować, ale gdyby kierować się przesłaniem z „Fausta”, to jednak Hitler (zresztą zupełnie słusznie) zapłacił za to życiem i został powszechnie potępiony. A Stalin?... Sami dobrze wiecie, jak jest. Jak powiadają mądrzy ludzie - diabłu nie dzieje się krzywda.

 Na ten dzień czekali, jak na zbawienie. Do „serca Europy”, czyli Polski - miał przyjechać z Brukseli „najważniejszy polityk opozycyjny” (tak przynajmniej głosiła państwowa telewizja w Berlinie), a zarazem namiestnik cesarzowej Angeli osadzony na brukselskim stolcu... nazywany przez przyjaciół Prezydentem Europy, a przez wrogów... powiedzmy, że różnie... hm...  np. „słońcem Peru”.

Kiedyś był wodzem dumnego ludu Polan, mieszkającego czasowo na zielonej wyspie, ale kiedy sucha trawa zaczęła mu się palić pod stopami – pozostawił swoich wyznawców na łasce losu i umknął do swoich mocodawców, by odebrać nagrodę za wcześniejszą spolegliwość i nadzwyczaj korzystne dla nich decyzje.

Jest pierwsze miasto, które (na miarę swoich możliwości) potraktowało ochronę powietrza w mieście poważnie i bezkompromisowo.

Media doniosły ostatnio o sensacyjnym zakupie dla miasta Gdańsk nowego, ekologicznego pojazdu, który zdaniem specjalistów może zrewolucjonizować komunikację w Polsce... oczywiście, jeśli władze innych miast podążą w tej sprawie tropem włodarzy Gdańska.

Czyżby władze pod światłym kierownictwem prezydent Dulkiewicz postanowiły odejść od konwencjonalnych środków transportu miejskiego?

 Po słynnym już (przepełnionym głęboką filozofią, socjologią stosowaną, gramatyką nieznaną i troską o społeczeństwo) wykładzie Donalda Tuska na UW - trwa narodowa dysputa... głównie o szczeniackim występie jego przedmówcy, co to w niezwykle chamski sposób obraził tych, co wierzą w Boga i przyrównał do świń tych, którzy uważają inaczej niż on.

Ale nie tylko, bo wielu zastanawia się też nad zachowaniem publiki, która z namaszczeniem wysłuchała pełnych pogardy do ludzi słów bezczelnego libertyna i zareagowała na jego słowa głośnymi brawami. Czy „prezydent Europy” , który tym razem nie przybił żółwika, a tylko poklepał pryszcza z sympatią... czy był zadowolony z jego słów, czy wręcz przeciwnie?