Inne

 Wielu czytelników zastanawiało się, jaki jest cel tego mojego pisania o sztuce.

Po opublikowaniu dziesiątej notki z cyklu „Sztuka współczesna i nowoczesna na wesoło”... w mediach pojawiła się informacja, że prezydent Warszawy postanowił przeznaczyć 180 milionów złotych na budowę Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Jak widzicie – presja ma sens.

Nie wołam jeszcze – „Brawo prezydent Trzaskowski!!!”, bo na razie nic nie wiadomo o eksponatach, które znajdą tam swoje miejsce, ale myślę, że sam kierunek jest dobry.

Niniejszy tekst, to na razie ostatnia (w tej serii) notka o sztuce.

Dzisiaj postanowiłem przybliżyć wam „twórczość” Lucio Fontany - włoskiego artysty o korzeniach argentyńskich, który wzorem innych – też głosił zerwanie ze sztuką tradycyjną, ale inaczej niż pozostali. On zerwał z nią przy pomocy brzytwy.

 Sztuka współczesna i nowoczesna na wesoło (Władysław Strzemiński)

Jakiś czas temu media doniosły, że w Paryżu (w Centrum Pompidou) otwarto wystawę poświęconą twórczości tzw. artystów polskiej awangardy (lata dwudzieste i trzydzieste ubiegłego wieku): - Władysława Strzemińskiego oraz Katarzyny Kobro.

To tak wielki sukces polskiej sztuki, że musiałem jakoś to uczcić. Postanowiłem więc dzisiejszą (już dziesiątą z cyklu) notkę poświęcić głównie sztuce Strzemińskiego - artysty urodzonego w Mińsku na Białorusi, oficera walczącego w rosyjskim wojsku podczas Pierwszej Wojny Światowej, studenta pobierającego nauki w Moskwie i praktykanta terminującego u mistrza Malewicza.

 Sztuka współczesna i nowoczesna na wesoło (Roman Opałka)

Dzisiaj to mam faktycznie pod górkę, bo trudno pisać na wesoło o artyście, który (moim zdaniem) zmarnował czterdzieści sześć lat swojego życia na malowanie cyfr.

Wyobrażacie sobie? Jedno płótno za drugim (każde o identycznych wymiarach 196 x 135 cm) zapełnione namalowanymi, kolejnymi liczbami podobnej wielkości.

 Sztuka współczesna i nowoczesna na wesoło (Sam Francis)

Myślę, że zdecydowana większość ludzi lubi zwierzęta, dlatego by jeszcze bardziej zainteresować czytelników sztuką współczesną, pozwoliłem sobie dorzucić do tytułu: - „słonia” i „żurawia”.

Aby też uniknąć (pojawiających się w dyskusji o sztuce współczesnej) niesmacznych porównań obrazów do jajecznicy, czy nieświeżych skojarzeń abstrakcyjnych wizji do „ściereczek Kossaka” - postanowiłem dzisiaj zająć się twórczością w kolorze niebieskim. Podobno w tej barwie kręcono już filmy, więc dlaczego by o błękicie nie wspomnieć ciepło w notce?

 Święta już bardzo blisko, dlatego pozwoliłem sobie zacząć obrazem w stonowanej kolorystyce choinki... zamieszczonym jako coś w rodzaju przeciwwagi do sztuki, o której będzie poniżej. 

Sztuka współczesna i nowoczesna na wesoło (Pablo Picasso)

Pisząc o twórcach sztuki współczesnej i ich dziełach nie wypada pominąć milczeniem mistrza, o którym słyszał chyba każdy. Wspomniany mistrz to oczywiście Pablo Picasso... i tu od razu mam pytanie, może trochę dziwne, ale spytam – czy jest tu ktoś, kto gościa nie kojarzy?